Czy wedding planner przeszkadza?

Czy wedding planner przeszkadza?

To bardzo często spotykany mit. Na wieść o zatrudnieniu konsultanta ślubnego, Młoda Para często słyszy od bliskich, że taka osoba z pewnością będzie tylko przeszkadzać, wprowadzać zbędny zamęt i co ich zdaniem najważniejsze – ślub i wesele to nie miejsca na osoby z zewnątrz, zwłaszcza w tak bliskich kulisach. Nic bardziej mylnego.

Można by zaraz zapytać: ale jak to nie ma miejsca na osoby z zewnątrz? Kucharze, kelnerzy, oprawa muzyczna czy florystyczna – jakby nie patrzeć, wszyscy są z zewnątrz. Zdarzają się sytuacje, w których ktoś z nich jest członkiem rodziny ale przecież to taka rzadkość! Skoro tylu różnych profesjonalistów dopuszczamy do współorganizowania naszego wielkiego dnia, dlaczego by nie dopuścić o jedną osobę więcej? Trudno tutaj o rzeczowy argument, podobne pytania znacznie zmniejszają negatywne nastawienie (w większości przypadków). Zazwyczaj.

Dementuję wszelkie plotki: wedding planner nie przeszkadza.

Nigdy.

To wbrew naszym niepisanym zasadom.

Wręcz przeciwnie sytuacja nawet wygląda! Konsultant ślubny to ktoś, kto spina tych wszystkich pozostałych specjalistów jedną wielką klamrą nienagannej organizacji. To właśnie konsultant ślubny dba o to, żeby nikt Wam nie przeszkadzał, trzymając wszelkie troski z dala od Was i Waszych emocji tego jakże podniosłego dnia. Konsultant ślubny ma za zadanie być co najmniej niezauważalnym, względnie rzecz ujmując – nie rzucać się w oczy, nie zostać uwiecznionym w tle na zdjęciach ani przyuważonym przez gości w sytuacji, która powinna pozostać tylko i wyłącznie za kulisami.

Podczas, gdy Wasi bliscy mogą wprowadzać chaos decyzyjny nadmiarem swoich subiektywnych ocen i opinii – konsultant ślubny nie ulega wpływom, pozostaje obiektywny i doradza w sposób profesjonalny, korzystając przede wszystkim z szerokiej wiedzy i doświadczenia. W sytuacjach nad wyraz nerwowych, które mają prawo niezapowiedziane wydarzyć się zawsze – moim zadaniem jest roztaczać spokój. Opanować sytuację do tego stopnia, żeby emocje nie wzięły górę u nikogo z zebranych gości, żeby każdy czuł się doinformowany i uspokojony na tyle, żeby cierpliwie poczekać na dalszą część programu.

Standardowe wesele niesie za sobą konieczność reakcji na konkretne sytuacje. Wyobraź sobie tylko: znienacka przybiega kelnerka, informując że tort będzie o czterdzieści minut później niż zakładano. Wkrada się niepokój: ale jak to, coś nie idzie zgodnie z planem?!  A teraz wyobraźcie sobie, że ta sama kelnerka – przychodzi z tą samą informacją do konsultanta ślubnego. Konsultant informuje kapelę i fotografa, set muzyczny jest nieco przedłużony albo przerwy są inaczej zaplanowane. Tort wjeżdża pół godziny później (udało się ugrać dziesięć minut przewagi!) a Wy…? Nawet nie zauważyliście tego poślizgu. Nie byliście świadomi, świetnie się bawiąc i zupełnie nie zdając sobie sprawy, że za kulisami nastąpiła jakaś mała zmiana.

Konsultant ślubny nie dość że nie przeszkadza – to jeszcze jest obecny wszędzie tam, gdzie sytuacja tego wymaga. Reaguje jeszcze zanim zdążycie dostrzec problemową sytuację. W większości przypadków informacja o takiej sytuacji – dociera do Was już po weselu. Wtedy emocje są zupełnie zbędne. W końcu pożar został ugaszony w zalążku, bez świadków i bez ofiar. Po to właśnie jest konsultant ślubny.

Służę Waszemu spokojowi.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments